Poczytam Ci, Mamo – PrimoPsyche

Poczytam Ci, Mamo

Doświadczenia pokazują, że dwu- trzyletnie dzieci z dużo większą przyjemnością i łatwością zatapiają się w świecie liter, niż ich kilka lat starsi koledzy. Podczas gdy dla przedszkolaka czytanie jest fascynującym przeżyciem, siedmiolatek niejednokrotnie jest tą czynnością znudzony. Może dlatego, że rozumie ją jako jeden z obowiązków związanych z pójściem do szkoły?

 

Naukę czytania warto rozpocząć już na początku wieku przedszkolnego nie tylko dlatego, że jest to czas, kiedy dzieci najchętniej zdobywają tę umiejętność, a do tego zakres plastyczności ich mózgu już nigdy później nie będzie tak duży jak właśnie w pierwszych latach życia,  ale przede wszystkim dlatego, że wczesna nauka czytania wpływa na rozwój wszystkich funkcji psychicznych dziecka. Czytanie kształtuje wyobraźnię, pobudza kreatywne myślenie, zwiększa zasób słownictwa.
Prof. dr hab.  J. Cieszyńska opracowała symultaniczno-sekwencyjną metodę wczesnego czytania, która wprowadzając małego człowieka w tajniki pisma jednocześnie dba o odpowiednią stymulację jego obu półkul mózgowych. Zmierza ona do ukształtowania przewagi lewej półkuli w procesach językowych, z uwzględnieniem jednocześnie (głównie w początkowych etapach) stymulacji prawej półkuli, co znacząco wpływa na efektywność całego procesu. Proponowany sposób nauki czytania wykorzystuje badania neuropsychologiczne i wiedzę językoznawczą i jest skuteczniejszy od tradycyjnych metod. Nauka odbywa się przez cały czas w formie zabawy.

 

Dziecko nie jest zatem świadome, że uczy się czegoś naprawdę trudnego. Zamiast znużenia i zniechęcenia wyzwala się w nim pozytywne nastawienie do czytania. Istotny jest fakt, że metoda symultaniczno-sekwencyjna pozwala na szybsze i efektywniejsze opanowanie trudnej sztuki czytania ze zrozumieniem. Działa to szczególnie motywująco w momencie rozpoczęcia pierwszej klasy. Uczeń rozumiejąc, co czyta wykonuje zadania szkolne szybciej i pewniej. To z kolei przekłada się na jego wysoką samoocenę.
Symultaniczno-sekwencyjna metoda czytania jest polecana jednakże nie tylko dzieciom zdrowym, których zdolności i rozwój chcemy stymulować, ale przede wszystkim dzieciom z różnymi dysfunkcjami i problemami w komunikacji językowej: dzieciom zagrożonym dysleksją, dzieciom z opóźnionym rozwojem mowy, alalią, czy afazją. Dzieciom z wadami wymowy pomaga osiągnąć prawidłową artykulację. Skuteczność metody została potwierdzona również podczas pracy z dziećmi nadpobudliwymi, niesłyszącymi, oraz o obniżonych zdolnościach intelektualnych.
Na czym właściwie polega metoda symultaniczno-sekwencyjna i jakie są jej główne założenia? Czym różni się od innych sposobów nauki czytania?
Podstawowym założeniem nauki wczesnego czytania metodą symultaniczno-sekwencyjną jest odpowiednia stymulacja. Szczególnie istotne jest to dla dziecka dyslektycznego, u którego bardzo często zaburzona jest również lateralizacja (np. dominujące lewe oko i prawa ręka; itp.), słuch fonematyczny, pamięć sekwencyjna i symultaniczna czy analiza i synteza wzrokowa. Metoda prof. Cieszyńskiej uwzględnia holistyczną pracę nad wszystkimi zaburzonymi funkcjami i procesami. Odpowiednio dobrane ćwiczenia, które towarzyszą nauce czytania stymulują myślenie symboliczne, motorykę, spostrzeganie wzrokowe, pamięć, pomagają dokonać wyboru ręki dominującej (podczas braku ustalenia lateralizacji). Dziecko ćwiczy rozpoznawanie kształtów, wyszukiwanie podobieństw i różnic w obserwowanych obiektach, uczy się porządkowania od strony lewej do prawej.
Kolejnym założeniem metody symultaniczno-sekwencyjnej jest przestrzeganie odpowiedniej kolejności w nauce. Logopeda podąża z maluszkiem krokami rozwoju mowy- zaczynając od poznawania samogłosek, poprzez wyrazy dźwiękonaśladowcze, sylaby, następnie wyrazy by skończyć na czytaniu całych tekstów.
To, co zdecydowanie różni metodę symultaniczno-sekwencyjną od metod tradycyjnych to nauka czytania sylabami. Dzieciom nie są podawane nazwy poszczególnych spółgłosek, bo zgodnie z badaniami neurofizjologicznymi to sylaba jest najmniejszą jednostką percepcyjną. Poza tym, w realnym języku dziecko nigdy nie słyszy spółgłosek w izolacji, stąd też nie powinno ich w ten sposób poznawać. Działanie takie eliminuje późniejsze, częste u dzieci dyslektycznych, problemy z czytaniem przez głoskowanie. Podając małemu czytelnikowi nazwy poszczególnych spółgłosek, np. „to jest jot, a to ka” powoduje w trakcie czytania metodą tradycyjną powstawanie wyrazów, których dziecko nie jest w stanie zrozumieć, np. „jot-a-jot-ka-o” (zamiast „jajko”).
Poszczególne sylaby wprowadzane są zawsze w kolejności zgodnej z ich pojawianiem się w prawidłowych etapach rozwoju mowy. Terapeuta najpierw uczy czytania sylab otwartych, później dopiero zapoznaje dziecko z sylabami zamkniętymi. Podobnie, by ułatwić maksymalnie przyswajanie materiału, w pierwszej kolejności pracuje nad sylabkami jak najbardziej skontrastowanymi, przechodząc następnie do najmniej zróżnicowanych. Wszystkie ćwiczenia dzieci wykonują według zasady:  powtarzanie, rozumienie, na końcu samodzielne nazywanie.
Nauka czytania zawsze odbywa się w atmosferze zabawy, z wykorzystaniem różnorodnym materiałów, kolorowych obrazków, pacynek, klocków, gier. Aby zmotywować dzieciaczka do czytania jeszcze bardziej, wprowadza się globalne czytanie kilku wyrazów. Logopeda dobiera takie słowa, które budzą w dziecku pozytywne emocje i które są odbierane polisensorycznie. Radość dziecka i duma jego rodziców z umiejętności odczytywania całych wyrazów jest bardzo ważnym elementem procesu nauki czytania. Dziecko czuje, że dużo potrafi, że jest to dla niego łatwe i przyjemne, a częste pochwały jeszcze bardziej je aktywizują.

 

Innowacyjność metody symultaniczno-sekwencyjnej sprawia, że nawet dwulatek może opanować trudną sztukę czytania ze zrozumieniem. Natomiast dziecko z grupy ryzyka dysleksji wprowadzone odpowiednio wcześnie w świat czytania i umiejętnie stymulowane wcale nie musi mieć dysleksji. Zaobserwowano również nagły rozwój mowy u trzylatków, które przed rozpoczęciem nauki czytania nie komunikowały się werbalnie. Umiejętność czytania ze zrozumieniem stymuluje jednak nie tylko rozwój języka ojczystego, ale wpływa też na szybszą i efektywniejszą naukę języków obcych.
Język pisany otacza nas ze wszech stron i niemożliwe jest funkcjonowanie w dzisiejszym świecie bez umiejętności czytania. Czytać zatem trzeba i warto, a im wcześniej, tym lepiej.

Iwona Golik-Żołynia

feautured
ZADZWOŃ DO NAS
LUB
Zostaw do siebie kontakt, oddzwonimy

Specjaliści

Inne oferty w dziale Artykuły

feautured
Podstawowym pojęciem w tym rodzaju terapii jest system. System z języka greckiego oznacza przedmiot stanowiący spójną całość. Zmiana w jakiejś ...
Czytaj Dalej
feautured
Zapewne wiele osób uśmiechnęło się do siebie oglądając polski film o wymownym tytule „Dzień Świra”. Patrząc na głównego bohatera rodzi ...
Czytaj Dalej
feautured
Kiedy u dziecka pojawiają się problemy w nauce rodzice są zaniepokojeni. Mogą one mieć wielorakie przyczyny. Aby zorientować się dlaczego ...
Czytaj Dalej
feautured
Podczas licznych rozmów bezpośrednich jak i pośrednich z rodzicami dzieci często pada pytanie kiedy tak właściwie powinniśmy udać się do ...
Czytaj Dalej
feautured
Byłam u fryzjera, przeglądałam tam kolorowe pisemka i zauważyłam, że wielu „celebrytów” prześciga się w opowieściach jak to im pomógł ...
Czytaj Dalej
Scroll Up